Umarł rock, niech żyje jazz?

Taki tytuł to czysta prowokacja. Ale to również zaproszenie do dyskusji, zwrócenie uwagi na pewien proces, który – być może – dokonuje się na naszych oczach (uszach?). Bo czy w nieustannie ogłaszanej śmierci muzyki rockowej nie nastąpił właśnie rok, który diagnozę tę autentycznie potwierdza, a tym samym – przewrotnie – pokazuje możliwe źródło przetrwania i rewitalizacji? Kiedy myślę o najlepszych płytach wydanych w mijającym roku, płytach, do których nieustannie sięgam, których ...

Czytaj dalej

Sampler: Nina Simone, Mississippi Goddam [Cholerne Missisipi]

Ostatnie miesiące w Stanach Zjednoczonych to ponowna eskalacja problemów na tle rasowym, obecnych w tym kraju od zarania jego prawnej podmiotowości i nigdy tak naprawdę nie rozwiązanych. Ruch Black Lives Matter wstrząsa krajem, obnażając gliniane filary, na jakich opiera się to supermocarstwo, to rzekome centrum demokratycznego świata. Artyści szeroko rozumianej muzyki popularnej nie pozostają bierni wobec tych wydarzeń, choć nie zawsze tak przecież było. Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku, ...

Czytaj dalej

Sampler: Scott Walker, Farmer In The City [Miejski ogrodnik]

8 maja 1995 roku. Najpierw jest okres bycia bożyszczem nastolatek w połowie lat sześćdziesiątych, kiedy współtworzy The Walker Brothers – jeden z pierwszych boysbandów w historii popkultury. Potem następuje czas względnie dużych sukcesów komercyjnych odnoszonych pod własnym nazwiskiem na przełomie tamtej i następnej dekady. Sielanka ta zostaje przerwana jego rosnącymi ambicjami artystycznymi i coraz większym ich niezrozumieniem przez fanów. Następnie przez kilka dziesięcioleci jest biernym i nijakim piosenkarzem nagrywającym miałką ...

Czytaj dalej