Polska karuzela festiwalowa

Minister Niedzielski ogłosił koniec pandemii i festiwale wróciły na swoje miejsce w kalendarzach letnich imprez. Znów ruszymy w Polskę bawić się przy muzyce.

Dziś na letniej mapie festiwalowej znajdzie się kilkadziesiąt nazw, a każda z nich przyciąga uwagę różnymi rodzajami muzyki. Wiadomo, że na Open’er Festival przyjeżdżają największe gwiazdy popu, rapu i rocka, a na Mystic Festival tuzy najróżniejszych nurtów metalowych. Off Festival przyciąga fanów muzyki alternatywnej i poszukujących świeżych brzmień, z kolei na Rock Na Bagnie przyjeżdżają punkowi załoganci. Pol’and’rock Festival jest największy, do Ostródy przyjadą fani reggae, na Tauron Nowa Muzyka i Audioriver wielbiciele elektroniki, a na Soundrive łowcy młodych talentów. Kiedyś jednak nie było takiej różnorodności.

Już w latach 70. w sopockiej Operze Leśnej organizowano festiwal Pop Session, na który zjeżdżały gwiazdy muzyki z krajów socjalistycznych. Jednak „ojcem” polskich koncertów na świeżym powietrzu stał się festiwal w Jarocinie, który w takiej postaci wystartował na początku czerwca 1980 roku. Był on kontynuacją Wielkopolskich Rytmów Młodych, które odbywały się przez całe lata 70. Przede wszystkim jednak była to impreza lokalna i odbywała się w klubie, więc nie spełniała wymogów typowego wydarzenia plenerowego. Festiwal w Jarocinie stał się pewnego rodzaju buntem i wychował niezwykłe pokolenie muzyków. Do dziś ma status wręcz legendarny. W pierwszej połowie lat 90. przez festiwal przetoczyły się zadymy, przez co impreza w 1994 roku na wiele lat była ostatnią. Festiwal w nowej formule powrócił w 2005 roku, ale nie odzyskał już swojej dawnej chluby. W międzyczasie pojawiły się inne imprezy, które go przyćmiły i przejęły palmę pierwszeństwa.

Idzie nowe

Już w 1995 roku Jurek Owsiak, zapatrzony w amerykański Woodstock, zorganizował pierwszą edycję Przystanku Woodstock. – Przystanek Woodstock powstał z chęci zrobienia superkoncertu, takiego bez większych idei – mówił mi Jurek. Na początku przyjeżdżało około 30 tysięcy ludzi. Przełomem stała się edycja z 1999 roku, gdy na imprezę przybyło prawie ćwierć miliona osób. W kolejnych latach było już ich coraz więcej i dziś Przystanek Woodstock, który w międzyczasie zmienił nazwę na Pol’and’Rock Festival, jest jednym z największych festiwali na świecie. Ponoć w 2019 roku ściągnął na koncert Kultu prawie milion widzów! Line up imprezy tworzą Jurek Owsiak i Bartek Stolarek. – Ściągam, przeszukuję, wygrzebuję ze świata wszystkie propozycje, przedstawiam je Jurkowi, siadamy i podejmujemy decyzje, kto zagra – zdradza Stolarek. Ale Pol’and’rock to nie tylko muzyka, to także Akademia Sztuk Przepięknych, do której zapraszane są zarówno wielkie osobowości kultury, jak i z polityki, teatry czy kuchnie serwujące jedzenie z różnych stron świata.

Tę lukę festiwalową wykorzystali również twórcy Open’er Festivalu, którego pierwsza edycja odbyła się w Warszawie w 2002 roku. Już rok później impreza przeniosła się do Gdyni i jest tam obecna niezmiennie do dziś. Corocznie przyjeżdża do Gdyni kilkadziesiąt tysięcy widzów podziwiających największe na świecie gwiazdy popu, hip-hopu, elektroniki i rocka.

Metalowy początek sezonu

Sezon festiwalowy rozpocznie 1 czerwca jednak inna wielka impreza (wręcz największa w tej części Europy) z muzyką metalową. Mowa oczywiście o Mystic Festivalu. To nie jest nowa impreza na mapie, pierwsza edycja miała miejsce w 1999 roku. Kolejne odbywały się nieregularnie. Mystic Festival na dobre powrócił w 2019 roku i wydaje się, jakby wreszcie znalazł swoją formułę. Szczególnie, że realizują go trzy duże podmioty, które o organizacji koncertów wiedzą chyba wszystko – Mystic Productions, Knock Out Production i Arkadiusz Hronowski, szef gdańskiego B90, jednego z najlepszych klubów w Polsce. Trzy lata temu Mystic w nowej formule wystartował w Krakowie, ale w czasie pandemii zdecydowano się go przenieść do Gdańska, na teren Stoczni. – To splot wielu przypadków. W czasie pandemii zaczęliśmy zastanawiać się nad przeformatowaniem festiwalu, co mogłoby zmierzać do stworzenia festiwalu nie tylko czysto plenerowego, a momentami nawet bardziej kameralnego – mówi Hronowski. Dlatego powstaną mniejsze sceny właśnie w klubach. – Stocznia sama w sobie jest miejscem wręcz idealnym na tego typu imprezy. Wszystkie największe festiwale mają własną infrastrukturę, bo klimat dla fanów metalu jest niezwykle ważny. Sam jestem ciekaw odbioru muzyki metalowej w tej stoczniowej scenerii.

Hronowski od 10 lat organizuje też festiwal Soundrive, który w tym roku odbywa się między 9 a 13 sierpnia. To kompletne przeciwieństwo wielkiego Mystic Festivalu – występują tu wykonawcy, którzy dopiero zaczynają i pokazują się widowni liczącej nie kilkadziesiąt tysięcy fanów, a półtora tysiąca. – To czyste hobby – mówi. – Masz marzenia i chcesz zrobić coś, co od początku do końca nie jest skrojone pod cyfry i słupki. Od razu musiałem się pogodzić z tym, że robisz coś z jednej strony wartościowego, ale nie dla mas, które takich rzeczy nie dostrzegają. Gdy pytam o odkrycia, odpowiada, że na razie nie miał przypadku, że ktoś u niego wystąpił, a potem zaczął zapełniać hale czy stadiony, ale kilku wykonawców już pojawia się na dużych festiwalach, jak choćby Flohio, Glass Animals czy Iceage.

Od marzeń do sukcesu

Alternatywny charakter ma też Off Festival organizowany przez Artura Rojka od 2006 roku, w pierwszych latach w rodzinnych Mysłowicach, od 2010 roku w Katowicach na terenie uroczej Doliny Trzech Stawów. Off Festival powstał, bo… Artur nie chciał wciąż jeździć do Berlina na koncerty swoich ulubionych zespołów. – Takiej muzyki w Polsce wtedy nie było. Świadomość, że prawdopodobnie jest więcej takich ludzi jak ja, którzy takiej muzyki potrzebują i chcieliby uczestniczyć w koncertach, spowodowało, że postanowiłem zorganizować festiwal. Realizowałem pomysł, jaki miałem w sobie, byłem przekonany do niego i święcie wierzyłem, że się powiedzie. W zasadzie nikt nie był w stanie stanąć mi na drodze w realizacji tego pomysłu – mówi. Udało mu się do tego stopnia, że już w 2012 roku Off Festival dostał prestiżową nagrodę European Festival Awards w kategorii Najlepszy Festiwal Średniej Wielkości, a opiniotwórczy Pitchfolk umieścił imprezę Rojka na liście dwudziestu najważniejszych festiwali letnich na świecie. Off Festival zapoczątkował też wysyp imprez ze słowem „off” w tytule. W tym roku niekwestionowaną gwiazdą imprezy będzie Iggy Pop.

Od marzeń zaczął też Rock Na Bagnie odbywający się co roku w pierwszych dniach lipca w Goniądzu, malowniczo położonej miejscowości na granicy Biebrzańskiego Parku Narodowego. To na nim najbardziej wyczuwa się atmosferę festiwalu w Jarocinie połowy lat 80. Festiwalowicze rozbijają się w ogródkach mieszkańców i przyjeżdża wiele zespołów, które debiutowały na tym legendarnym festiwalu. – Jako że wywodzimy się ze starej punkowej załogi białostockiej, to postanowiliśmy, że będziemy w większości przemycać to, co najbardziej lubimy, czyli punk rocka – mówi Jacek Żędzian, organizator Rock Na Bagnie. Największymi jego sukcesami było namówienie legendy sceny punkowej, zespołu TZN Xenna, do reaktywacji oraz do występów kultowych zespołów tego gatunku: G.B.H., Anto-Nowhere Legue i The Outcats. W tym roku wystąpi kolejna legenda: brytyjski UK Subs. 

Rock Na Bagnie spełnia też inną rolę – ambasadora Podlasia i Biebrzańskiego Parku Narodowego. – Wiele osób po raz pierwszy trafiło w te rejony i zachwyciło się naszą przyrodą i środowiskiem naturalnym – mówi Żędzian. Bardzo ciekawie zapowiadają się także Castle Party, odbywający się co roku na zamku w Bolkowie, niezwykle malowniczy festiwal skupiający fanów rocka gotyckiego, a także Przybroda w Aleksandrowie Kujawskim, na którym łączy się muzykę z poezją. Sezon zakończy showcase Great September, który odbędzie się w Łodzi. To nowe wydarzenie na imprezowej mapie Polski. Za organizację odpowiedzialni są Artur Rojek i Łukasz Minta, który kiedyś stał na czele Agencji Go Ahead. Zapowiada się niezwykle ciekawie.

Życzę wszystkim dobrych wyborów i świetnej zabawy.

WYBRANE POLSKIE FESTIWALE 2022

Mystic Festival
1–4 czerwca, Gdańsk, Stocznia.
Wystąpią m.in.: Judas Priest, Mercyful Fate, Mastodon, Opeth, Mgła, Vader, Decapitated, Killing Joke.
Bilety jednodniowe: 299 zł, karnety: 499–799 zł.


Orange Festival
3–4 czerwca, Warszawa, Tor Wyścigów Konnych Służewiec.
Wystąpią m.in.: Florence + The Machine, Tyler, The Creator, Foals, NAS, Kacperczyk, Szczyl.
Bilety jednodniowe: 269–309; karnety: 399–469 zł.


Open’er Festival
29 czerwca – 2 lipca, Gdynia, Lotnisko Gdynia – Kosakowo.
Wystąpią m.in.: Dua Lipa, Imagine Dragons, The Chemical Brothers, Michael Kiwanuka.
Bilety jednodniowe po 349 zł; karnety: 529‑1115 zł.


Rock Na Bagnie
1–2 lipca, Goniądz, plaża miejska.
Wystąpią m.in.: UK Subs, Dezerter, Hunter, Closterkeller, Karcer, Transgresja.
Bilety jednodniowe: 100 zł; karnety: 180–190 zł.


Bangarang Festival
1–2 lipca, Chwałkowo koło Krobi.
Wystąpią m.in.: Hunter, Bracia Figo Fagot, Zenek Kupatasa, Analogs, Gorgonzolla.
Bilety jednodniowe: 70 zł; karnety: 120 zł.


Impact Festival
6 lipca, Kraków, Tauron Arena.
Wystąpią m.in.: Five Finger Death Punch, Black Label Society, Hollywood Undead.
Bilety po 179 zł.


Castle Party
7–10 lipca, Bolków, zamek
Wystąpią m.in.: Lacuna Coil, Nitzer Ebb, New Model Army, Me And That Man, Bokka, XIII Stoleti.
Bilety jednodniowe: 170 zł; karnety: 390–410 zł.


Czochraj Bobra
14–17 lipca, Namysłów, Błonia Namysłowskie.
Wystąpią m.in.: Guano Apes, Booze & Glory, Kazik, Vader, Koniec Świata, Vavamuffin.
Karnety: 199,50–204,50 zł.


Ostróda Reggae Festival
7–10 lipca, Ostróda, Kompleks Sportowo-Rekreacyjny.
Wystąpią m.in.: Julian Marley, Pidżama Porno, Maleo Reggae Rockers, Dubska, Tabu, Vavamuffin, Gutek, Vito Bambino.
Bilety jednodniowe: 160 zł; karnety: 330–390 zł.


Jarocin Festiwal
14–17 lipca, Jarocin, boisko przy ul. Maratońskiej.
Wystąpią m.in.: Kult, Pidżama Porno, Dżem, Ralph Kaminski, Illusion, Artur Rojek, IRA, Kobranocka, Sztywny Pal Azji.
Bilety jednodniowe: 139 zł; karnety: 199 zł


Tauron Nowa Muzyka
21–24 lipca, Katowice, Strefa Kultury.
Wystąpią, m.in.: Anna Calvi, Fisz Emade, The Bug, .VRIL.
Bilety jednodniowe: 69–179 zł.; karnety: 349–379 zł.


Audioriver Festival
29–31 lipca, Płock, plaża miejska.
Wystąpią m.in: I Hate Models, Aksamit, Sevdaliza, Baasch.
Karnety: 440–580 zł.


Pol’and’rock Festival
4–6 sierpnia, Czaplinek, Lotnisko Broczyno.
Wystąpią m.in.: Gwar, The Exploited, Organek, Wolf Alice, Dance Like Dynamite, Dziwna Wiosna.
Wstęp wolny.


Off Festival
5–7 sierpnia, Katowice, Dolina Trzech Stawów
Wystąpią m.in.: Iggy Pop, Metronomy, Bikini Kill, Papa Dance, Waluś Kraksa Kryzys.
Bilety jednodniowe: 229 zł; karnety: 399 zł.


Fest Festival
10–13 sierpnia, Chorzów, Park Śląski.
Wystąpią m.in.: Nothing But Thevies, Young Leosia, The Chainsmokers, Carobou, Stromae, Woodkid, Sokół.
Bilety jednodniowe: 299 zł; karnety: 389–699 zł.


Soundrive Festival
9–13 sierpnia, Gdańsk, Stocznia Gdańska.
Wystąpią m.in.: Decadent Fun Club, Zagi, Nagrobki, Sea Saw, Czechoslovakia, Coals, Tomasz Mreńca.
Bilety jednodniowe: 99 zł; karnety: 299 zł.


CieszFanów Festiwal
18–20 sierpnia, Cieszanów, kompleks Wędrowiec.
Wystąpią m.in.: T. Love, Gutek, Nocny Kochanek, Blenders, Żywiołak, WaluśKraksaKryzys, Koniec Świata.
Karnety: 159, 50–314 zł.


Kraków Live Festival
19–20 sierpnia, Kraków, Muzeum Lotnictwa.
Wystąpią m.in.: Halsey, Jan Rapowanie, Lewis Capaldi, Mimi Webb, Parcels.
Bilety jednodniowe: 309 zł; karnety: 469–549 zł.


Ino-Rock Festival
27 sierpnia, Inowrocław, Teatr Letni.
Wystąpią m.in.: Wishbone Ash, Leprous, Besides.
Bilety 219 zł.


Parzybroda Festiwal
25–27 sierpnia, Aleksandrów Kujawski i Białe Błota
Wystąpią m.in.: Koza, Kirszenbaum.
Wstęp wolny.


Up To Date Festival
2–4 września, Białystok.
Wystąpią m.in: Anna Borsuk b2b Daisy Cutter, Cyan85, Cyrk LIVE, Marta Forsberg live, DJ Hype.
Bilety jednodniowe: 45–120 zł; karnety: 180–320 zł.


YASS! Festival
9–10 września, Cieszyn, Browar Zamkowy.
Wystąpią m.in.: GusGus, Fisz Emade Tworzywo, IGO, Ralph Kaminski, Organek.
Bilety: 649‑1199 CZK.


Great September
15–17 września, Łódź
Wystąpią m.in.: Ralph Kaminski, Szczyl, WaluśKraksaKryzys, Jann, Kwiaty, Rubens, Ikarus Feel.
Karnety: 129–149 zł.


Może Ci się także spodobać

Blues funeral

Latarnik

Sampler: Antony and the Johnsons

Dziewczyny, do przodu!