Sampler: Nina Simone, Mississippi Goddam [Cholerne Missisipi]

Ostatnie miesiące w Stanach Zjednoczonych to ponowna eskalacja problemów na tle rasowym, obecnych w tym kraju od zarania jego prawnej podmiotowości i nigdy tak naprawdę nie rozwiązanych. Ruch Black Lives Matter wstrząsa krajem, obnażając gliniane filary, na jakich opiera się to supermocarstwo, to rzekome centrum demokratycznego świata. Artyści szeroko rozumianej muzyki popularnej nie pozostają bierni wobec tych wydarzeń, choć nie zawsze tak przecież było. Jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku, przed przyjęciem Civil Rights Act (1964 r.) i Voting Rights Act (1965 r.) – warto pamiętać, że to dopiero te dwa akty prawne znosiły w USA segregację rasową – otwarte deklaracje artystów, szczególnie tych ciemnoskórych, były właściwie nie do pomyślenia. Dlatego tak zszokowało zgniłe status quo to, na co zdecydowała się w 1964 roku Nina Simone.

Rok 1964 był dla Niny Simone rodzajem nowego otwarcia. Po kilku latach nagrywania dla wytwórni Colpix płyt z muzyką mniej lub bardziej nastawioną na odniesienie komercyjnego sukcesu, muzyką najczęściej narzucaną jej przez białych decydentów, koncertowym albumem Nina Simone in Concert artystka debiutuje w holenderskiej firmie Philips. Z powodu fizycznego oddalenia jej nowego szefostwa od Stanów Zjednoczonych z ich skomplikowanymi zależnościami rasowymi, Simone wreszcie może śpiewać te piosenki, które grają jej w sercu, z takimi tekstami, jakie czuje, że są ważne i potrzebne. Na Nina Simone in Concert rodzi się zarówno dojrzała, świadoma siebie Simone artystka, jak i radykalna Simone aktywistka walcząca z niesprawiedliwością ówczesnego systemu społecznego i nawołująca do zmian natychmiast, teraz, już, a nie za miesiąc, rok czy całe pokolenie, bo tylko w takim przypadku zmiany te mają sens. Słychać to już w piętnującej prawa segregacyjne piosence „Old Jim Crow”, a jeszcze dosadnej odnosi się do tego utwór, który z jednej strony zapewnił artystce nieśmiertelność (inna sprawa, że piosenek takich Simone miała mnóstwo), a z drugiej – jak sama po latach przyznała – zniszczył jej karierę.

Wydana na singlu piosenka „Mississippi Goddam” została momentalnie zbojkotowana przez większość stacji radiowych amerykańskiego południa (i nie tylko), a jej egzemplarze – ostentacyjnie przełamane na pół – masowo odsyłano do amerykańskiej siedziby Philips Records. Powodem tych szykan są słowa piosenki, w których Simone bezpośrednio i dosadnie porusza kwestie niesprawiedliwości rasowej w swojej ojczyźnie. Odwołuje się tu do dwu konkretnych wydarzeń z 1963 roku, niestety mocno charakterystycznych dla tamtych czasów. Pierwszym jest zabójstwo Medgara Eversa, weterana drugiej wojny światowej, a później aktywisty walczącego z segregacją rasową m.in. na Uniwersytecie Mississippi. Jego mordercą był biały supremista, Byron De La Beckwith, związany z rasistowską Radą Białych Obywateli. Drugim wydarzeniem była eksplozja bomby podłożonej pod kościół ciemnoskórych baptystów w Birmingham, w stanie Alabama. Wybuch zabił cztery dziewczynki, piątą częściowo oślepił, a u kolejnych 22 osób spowodował obrażenia. Czterech członków lokalnego Ku Klux Klanu zarzuty i wyroki usłyszy dopiero na początku XXI wieku, choć ich tożsamość znana jest białym funkcjonariuszom FBI od samego początku.

Warto wsłuchać się w komentarze Niny Simone, którymi przeplata właściwy tekst piosenki, jak i w reakcję publiczności zgromadzonej w słynnej Carnegie Hall. Publiczności w przeważającej większości białej, ale politycznie świadomej i sprzyjającej sprawie rasowego równouprawnienia, której adwokatką Simone na ich oczach się staje. Kiedy na samym początku artystka stwierdza, że oto zaraz zaśpiewa piosenkę do przedstawienia, którego jeszcze tu nie grali (wolne tłumaczenie zdania „This is a showtune but the show hasn’t been written for it yet”), słychać salwy śmiechu. Jednak z każdą linijką porażającego i brutalnego tekstu ta frywolność ustępuje miejsca pełnej skupienia i nabrzmiewającej ciszy, by eksplodować gromkimi brawami w samym finale utworu, w którym Simone i towarzyszący jej muzycy cytują fragment „Milestones” Milesa Davisa, innego wielkiego wojownika o równość społeczną. Te brawa Simone dostaje za występ, za piosenkę – wtedy przecież premierową – ale też za odwagę dotąd niespotykaną u artystek i artystów scenicznych, niezależnie od ich koloru skóry. Będzie potrzeba miesięcy, żeby i inny ciemnoskórzy przedstawiciele sztuki i show-biznesu ośmielili się podążyć ścieżką wyznaczaną im przez Ninę Simone. Ścieżką, której końca – jak pokazują wydarzenia ponad pół wieku później – nadal niestety nie widać.

Nina Simone
Nina Simone in concert

Cholerne Missisipi

Alabama mnie smuci, Tennessee burzy we mnie krew
A o cholernym Missisipi wiedzą już chyba wszyscy

Widzisz to? Czujesz?
Nie da się już ignorować tego dłużej
Nie da się już wytrzymać tej presji
Lepiej niech ktoś wymyśli na nowo jak się modlić

Psy gończe już na moim tropie
Dzieci zamiast w szkołach gniją w więzieniach
Czarny kot przecina mi drogę
Tak jakby każdy dzień miał być tym ostatnim

Ten kraj potrzebuje łaski jak jeszcze nigdy dotąd
I wcześniej czy później będzie mu ona dana
Żyję w zawieszeniu pomiędzy tu i tam
Nie klęknę już nigdy więcej

Nie traktuj mnie z góry, teraz to ja będę mówić od ciebie
I tak zbyt długo na to czekałam
Żyję tu i teraz i dobrze wiem co myślisz
W kółko powtarzając, że zmiana wymaga czasu

I w tym właśnie problem – że zmiana wymaga czasu
A my nadal myjemy okna – bo zmiana wymaga czasu
Zbieramy bawełnę – bo zmiana wymaga czasu
Kiedy ty jesteś hipokrytą – bo zmiana wymaga czasu
Zbyt cholernie leniwym – bo zmiana wymaga czasu
Żeby myśleć – bo zmiana wymaga czasu
Już sama nie wiem kim ja jestem i dokąd zmierzam

Po prostu się postarajmy
Stańmy razem ramię w ramię, niezliczeni
Kiedy o cholernym Missisipi wie już chyba każdy

Tłum zwarty w szeregu, w szkole bojkot
Ale nas i tak nazwą komuchami
A przecież wszystko czego pragnę to równość
Dla mojej siostry, mojego brata, moich ludzi i dla siebie

Przez te wszystkie lata kłamaliście mi prosto w twarz
Kazaliście mi myć uszy
I mówić jak prawdziwa dama

Kiedy sami nazywaliście mnie Słodką Czarnulką

Cały ten kraj tonie w kłamstwach
Wy wszyscy umrzecie, was już nie ma
Dlatego ani przez moment wam nie wierzę
Kiedy w kółko powtarzacie: „zmiana wymaga czasu”

I w tym właśnie problem – że zmiana wymaga czasu
Zniesienie segregacji – zmiana wymaga czasu
Masowe uczestnictwo – zmiana wymaga czasu
Ponowne zjednoczenie – zmiana wymaga czasu
Krok po kroku – bo zmiana wymaga czasu
A tragedia nadal postępuje – bo zmiana wymaga czasu
Naprawdę tego nie widzisz?
Już sama nie wiem co mam o tym sądzić

Nie musisz mieszkać obok mnie
I zgadzać się z każdym moim słowem
Po prostu oddaj mi moją godność
Bo każdy wie o Missisipi i Alabamie
Wszyscy wiedzą o cholernym Missisipi

Mississippi Goddam

Alabama’s gotten me so upset
Tennessee made me lose my rest
And everybody knows about Mississippi Goddam

Can’t you see it, can’t you feel it?
It’s all in the air
I can’t stand the pressure much longer
Somebody say a prayer

Hound dogs on my trail
School children sitting in jail
Black cat cross my path
I think every day’s gonna be my last

Lord have mercy on this land of mine
We all gonna get it in due time
I don’t belong here, I don’t belong there
I’ve even stopped believing in prayer

Don’t tell me, I tell you
Me and my people just about due
I’ve been there so I know
They keep on saying “Go slow!”

But that’s just the trouble – do it slow
Washing the windows – do it slow
Picking the cotton – do it slow
You’re just plain rotten – do it slow
You’re too damn lazy – do it slow
The thinking’s crazy – do it slow
Where am I going, what am I doing?
I don’t know, I don’t know

Just try to do your very best
Stand up be counted with all the rest
For everybody knows about Mississippi Goddam

Picket lines, school boy cots
They try to say it’s a communist plot
All I want is equality
for my sister my brother my people and me

Yes you lied to me all these years
You told me to wash and clean my ears
And talk real fine just like a lady
And you’d stop calling me Sister Sadie

Oh but this whole country is full of lies
You’re all gonna die and die like flies
I don’t trust you any more
You keep on saying “Go slow!”

But that’s just the trouble – do it slow
Desegregation – do it slow
Mass participation – do it slow
Reunification – do it slow
Do things gradually – do it slow
But bring more tragedy – do it slow
Why don’t you see it, why don’t you feel it?
I don’t know, I don’t know

You don’t have to live next to me
Just give me my equality
Everybody knows about Mississippi
Everybody knows about Alabama
Everybody knows about Mississippi Goddam

Może Ci się także spodobać

Czasem ukojenie, czasem paranoje

Wakacje z dźwiękiem

Opole Songwriters Festival 2020

7 książek na wakacje z muzyką w tle